Czas honoru

Oglądam ciąg dalszy serialu o tym tytule o bardzo trudnych czasach, to znaczy tych, które nadeszły po wojnie i myślę o różnych wydarzeniach, które nas zaskakiwały. Skutki wojny były czasem bardzo przykre i niekiedy odzywały się po wielu latach.

Było to w latach 60-tych, gdy w naszym mieszkaniu przy Urzędniczej w Krakowie, zjawił się komendant milicji z Wrocławia, kulturalny jak na milicjanta. W mieszkaniu był mój syn Maciek, którego, mimo, iż był dzieckiem nie polecił wypraszać, przeciwnie uznał, że może warto, by się z historii coś dowiedział. Zapytał mnie, czy kiedy po wojnie mieszkaliśmy z moim ojcem w Żelaźnie pod Kłodzkiem, miał tam miejsce incydent z komisarzem ziemskim.

Zeslazno na ziemi kłodzkiejPałac w Żelaźnie koło Kłodzka, gdzie mieszkaliśmy po wojnie

Przypomniałam sobie, że gdy kiedyś ojciec wrócił z Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie pracował, opowiedział mi, że przybył tam nowy komisarz, który dziwnie się z zachowuje, a mianowicie straszy rewolwerem pozostałą tam ludność niemiecką, pobił jakąś kobietę tak, że poroniła. W dodatku powiedział ojcu, że mnie zna, gdyż ja mu pomogłam uciec z obozu w czasie wojny.

Kika z Maćkiem i Pawłem w Żelaźnie 1948

Wtedy przypomniałam sobie, że za okupacji w Babicy, musiało to być w listopadzie, gdyż było ciemno i zimno, przyszedł służący z wiadomością, że ktoś czeka na mnie w sieni. Była słabo oświetlona, a człowiek, który w niej stał był brudny i wychudzony, ale poznałam w nim chłopaka z majątku Gumińskich w Zalesiu, który pracował tam w dziale ogrodniczym. Potem chodziły pogłoski, że jeden z dwóch pracujących tam mężczyzn dostał pieniądze na nasiona, aby kupić je w Warszawie i przepadł bez wieści. I to był chyba ten facet, który mi oświadczył, że właśnie uciekł z obozu koncentracyjnego w Jaśle i prosi o pomoc. Nie karmiono ich tam wcale, żeby pomarli z głodu. Dałam mu płaszcz, gdyż na swoim miał numer obozu, a także paczkę z jedzeniem i 100 zł (co nie było dużą sumą). Podziękował i pognał do pociągu do Rzeszowa. Czasy były takie, że każda pomoc uciekinierowi była surowo karana, nasłuchiwaliśmy, czy od strony stacji, nie ma odgłosów pościgu. Ale nic się nie działo, a po nocnym gościu słuch zaginął.

Teraz wracam do oficera milicji, który nieoczekiwanie mnie odwiedził po latach i po szczegółowym odpytaniu o okoliczności tamtej nocnej wizyty, między innymi, co dokładnie było na płaszczu napisane, jak on wyglądał etc. Opowiedział, że ten człowiek jest obserwowany czyli  toczy się śledztwo w jego sprawie. Istnieją bowiem dowody i są świadkowie, że mieszkał on w Warszawie, gdzie miał przyjaciółkę folksdeutschkę, wiele osób wówczas wsypał. Po wojnie opowiadał  wszystkim, że ja jestem świadkiem, że on uciekł z obozu w Jaśle. Śledczy przyjechał, aby to wyjaśnić. Gdy to potwierdziłam, ale też nic więcej nie wiedziałam, powiedział mi, że niewiele wniosłam do sprawy, w sumie raczej jej zaszkodziłam niż pomogłam. Chyba liczył na to, że przyłapie tamtego na kłamstwie.

Teraz, gdy oglądam serial o losach mojego pokolenia po wojnie, myślę jak ciężkie to były czasy, mimo, że okupacja się skończyła. Jak wiele było niewiadomych, jak wiele spraw nierozliczonych. Cieszyliśmy się, że wojna się skończyła, ale dla wielu z nas ona nadal się toczyła..  Dobrym ludzkim odruchem było niesienie pomocy, ale nie zawsze się wiedziało, komu jej udzielasz. Mimo tego sądzę, że gdyby sytuacja się powtórzyła, to postąpiłabym tak samo jak wtedy. Zawsze trzeba człowiekowi dać szansę.

4 myśli nt. „Czas honoru

  1. Agroturystyka Wieliczka

    Bardzo proszę o odniesienie się do zarzutów, jakie są kierowane w kierunku Czasu Honoru w mass mediach, rzeczywiście przekłamuje historię? Czy zauważa Pani tam jakiekolwiek elementy propagandy? To mój ulubiony polski serial i noszę w sobie głęboką nadzieję, że to nieprawda.

    Odpowiedz
    1. kika Autor wpisu

      Chętnie oglądam ten serial, gdyż wypełnia on niszę – brak informacji o tych ponurych stalinowskich czasach w Polsce. Nie uważam jakoby był przekłamany, przeciwnie losy Polaków, którzy walczyli o wolną Polskę były wielekroć trudniejsze i tragiczniejsze! Najgorsze jest to, że współczesny młody człowiek w Polsce nie ma pojęcia o co w tym chodzi.. A może to najlepsze, że się nie pamięta cierpienia swych przodków? Sama nie wiem..
      Pozdrawiam serdecznie
      Kika

      Odpowiedz
  2. Anna Lyda

    Dziękuję za wpis o Czasie Honoru. Uwielbiam ten serial. Oglądam go z przerażeniem dla własnej niewiedzy. Dotychczas sądziłam, że okupacja hitlerowska była straszna, ale z czasem zadaję sobie pytanie czy, aby ta stalinowska nie była gorsza.

    Kiedyś podczas wakacji, gdy jeszcze byłam 12-letnim dzieckiem, spotkałam starszą Panią, która powiedziała, że hitlerowcy jeszcze czasami byli ludźmi – przynajmniej z kultury. Natomiast Rosjanie, to najgorszy sort człowieka, a zaraza jaką ze sobą przynieśli była gorsza od hitlerowskiej. Nie rozumiałam jej. Teraz zaczynam widzieć wszystko w innych kolorach….

    Pozdrawiam serdecznie i szczerze proszę o więcej wpisów 🙂

    Odpowiedz
    1. kika Autor wpisu

      Droga Pani, po obu stronach byli ludzie i ludziska, ale to, co powiedziała Pani ta starsza osoba potwierdziłby też mój ojciec i inni „znawcy” obu nacji. Widziała Pani film „Róża”? Też jest o tym.. Dziękuję za miłe słowa. Pisałabym więcej, gdybym miała sprawne ręce. A te, które za mnie piszą są zajęte, albo nieobecne. Na przykład do nowego wpisu o koncercie dla Piotra, nie zamieszczono zdjęć bo czekam na powrót syna z podróży. Ale będą niebawem. Pozdrawiam serdecznie.
      Kika

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *