O przyjaźni niewirtualnej

Czas pomówić o przyjaźni, gdyż jest to jedna z ważniejszych wartości w życiu człowieka. Zawsze otaczało mnie dużo osób, lubiłam życie towarzyskie, które jak powiedział zaprzyjaźniony ze mną pisarz Stefan Otwinowski „w Krakowie jest bardzo dobrze zaprogramowane”. Polega to na tym, że mieszają się ze sobą wszystkie klasy społeczne i różne środowiska. A najbardziej interesujące jest to, że profesor uniwersytetu, artysta i pielęgniarka mają szanse wymienić poglądy. I nikt się nie wywyższa. Podobnie było przed wojną w Krakowie, gdzie ziemiaństwo mieszało się z mieszczaństwem, a także z uczonymi z uniwersytetu. Bywało się w różnych domach, których gospodynie „trzymały salon”, gdzie obowiązkowo bywali artyści, czy tzw. ludzie pióra. Coś podobnego ma miejsce w domu mojego syna, w którym teraz mieszkam, gdzie zawsze w czwartek spotykają się przyjaciele z różnych środowisk i w różnym wieku. Nie muszę dodawać, że jestem najstarsza! Najmłodsza bywa moja prawnuczka, 3-letnia Pola Anna, która przygląda się wszystkiemu z uwagą, a najbaczniej temu, czy wjechały już jakieś wety, czyli desery, a szczególnie jej ulubione ptasie mleczko. Wieczory czwartkowe bardzo lubię, gdyż rozmowy, które się toczą są szalenie ciekawe! I tylko niekiedy tyczą się polityki. Moja synowa żartuje, że prowadzi „Salon Terapeutyczny u Szaszkiewiczów”. Chyba jest w tym trochę racji, bo przetrwał on kilkadziesiąt lat i w ciężkich czasach komuny bywał miejscem wzajemnego wsparcia. Mieszkałam wtedy w Norwegii, gdzie życie towarzyskie pozostawiało wiele do życzenia.

 Wracając do przyjaźni, trzeba na nią uważać, bo jak mówiła moja matka „jak zrobisz komuś przysługę to masz pewnego wroga na całe życie”. Ludzie nie lubią czuć wdzięczności, jest to stan jakiejś psychicznej niewygody. Ale w prawdziwej przyjaźni wymiana jest niezbędna i bezinteresowna. Tak było między mną, a Kasią Ziembicką-Komornicką, a każda z nas uważała, że dostaje od tej drugiej więcej niż sama daje. W swoim długim życiu przyjaźniłam się z wieloma ludźmi. Większości moich przyjaciół nie ma już niestety na świecie. Brakuje mi ich bardzo i ich poczucia humoru, jak Piotra Skrzyneckiego, czy Krzysia Litwina. Ale wyrośli nowi przyjaciele, a niektórym z nich opowiedziałam całe moje życie i to nie w terapeutycznych celach! Mam na myśli Jasia Strzałkę, który teraz jest właściwie członkiem naszej rodziny wraz z pieskiem Wacusiem. Wacek z kolei przyjaźnił się z naszą Zulą, czyli ukochaną psiną, której też już niestety nie ma.

 Jasio do przyjaźni Są różne rodzaje przyjaźni: te wczesne, najgłębsze, na całe życie lub takie, które się kończą wraz z przechodzeniem do następnej jego fazy. I są też takie, które trwają, chociaż z przerwami, ale uczucia pozostają te same i można wrócić po latach do przerwanej rozmowy. Bywają też przyjaźnie dramatyczne, zerwane nagle, z ważnych powodów – tych na szczęście nie miałam chyba wcale. Są takie, które zakwitają na stare lata pomiędzy ludźmi w różnym wieku i obu stronom są bardzo potrzebne. Mam takich wiele i bardzo je sobie cenię. Podobno można się zaprzyjaźnić nawet przez blog, jak mówi moja synowa i na dowód przytacza swoje przyjacielskie uczucia do autorki bloga pt. „Zapiski teściowej”, której wcale nie zna. Wierzę, że może trwać (i to nie wiecznie) miłość bez wzajemności, ale żeby przyjaźń – coś mi się nie wydaje. Byłaby to przyjaźń – jak się to teraz mówi – wirtualna! Ale może dobra i taka?jasiuz Wacusiem

9 myśli nt. „O przyjaźni niewirtualnej

  1. Agnieszka Marcisz

    Szanowna Pani,
    bardzo Pani dziękuję za wirtualną obecność w moim życiu. Co wieczór czytam kolejną opowieść, a każda jest jak lekarstwo! Słońce w środku zimy. Balsam dla duszy. Po prostu nie mogę się nadziwić jak kolorowo maluje Pani swój świat. Z taką radością, dystansem i wyczuciem jednocześnie. Czytam z zachwytem i dzielę się z moimi przyjaciółmi wirtualnymi i realnymi…
    Serdecznie pozdrawiam Panią i całą Pani Rodzinę!

    Odpowiedz
  2. Ewa

    Wspaniale mieć przyjaciół choć uważam, że słowa Pani mamy są święte. Niedawno właśnie coś podobnego przeżyłam, a sądziłam że jest to przyjaźń na całe życie. Niestety 🙁 No cóż jak widać ludzie jeszcze nie znają znaczenia słowa przyjaźni skoro w tak perfidny sposób wykorzystują dobro jakie im się zrządza. Po tym wszystkim sama już nie wiem czy tak naprawdę istnieje przyjaźń w tych czasach i czy można jeszcze w nią wierzyć. Pozdrawiam serdecznie i szczerze życzę wielu oddanych przyjaciół.

    Odpowiedz
  3. nawróciony

    napiszę krótko – wcześniej nie zastanawiałem się czy lubię słuchać, czytać opowieści ludzi starszych, doświadczonych jak żaden młody. Nie żeby mnie nudziły. Po prostu słuchałem i wypuszczałem drugim uchem. Z reguły tym lewym. Czytając Pani tekst nawróciłem się i codziennie będę to robił. Dlaczego? A sam nie wiem. Między wierszami jest tyle prawdy, której nie znajdzie się w dennych sentencjach internetowych, czy u wróżbitów. Jestem na takim etapie życia, że emocjonalnie stoję i podziwiam swoje życie, szczęście jakie mi daje. Ostatnio zwłaszcza, pewnie dlatego, że spotkałem miłość swojego życia. Co to ma do Pani bloga? Nie mam pojęcia – wiem, że przeczytanie jednego wpisu dało mi kopa do dalszej realizacji swoich celów. Człowiek uczy się całe życie, a na starość głupcem umiera. Pani nauczyła się chyba wszystkiego i jestem pewny, że nie jednego czytelnika, czy czytelniczkę Pani teksty jeszcze nawrócą. Życzę ogromu szczęścia, zdrowia i błagam…proszę się nie zmieniać !

    Odpowiedz
  4. asia

    Dziekuje pani Kiko, wlasnie rozwiazala pani dreczace mnie od kilku lat dylematy, teraz wszystko rozumiem, teraz wszystko jest jasne i klarowne. Slowa pani matki sa w 100%trafne, teraz po przeczytaniu tego wpisu, zrozumialam dlaczego pewne przyjaznie rozpadly sie w moim zyciu. Dziekuje, tego mi brakowalo, to najcenniejsza porada jaka slyszalam w ostatnich 10 latach. Pozdrawiam serdecznie i zycze duzo zdrowia, ASia

    Odpowiedz
  5. kika Autor wpisu

    Droga Pani,czasem tak jest jak mówiła moja matka, co nie znaczy, że zawsze. A ponadto, może to nie były przyjaźnie – te które się rozpadły? Przyjaźń prawdziwa jest trwalsza (chociaż też nie wytrzymuje próby czasu i innych prób). Przysługa, którą robimy bliźniemu swemu, ma też nas cieszyć! Dlatego niech Pani pochopnie nie cofa serca..
    z życzeniami dobrych przyjaźni
    Kika
    (pisane rękami synowej)

    Odpowiedz
  6. Basia

    O przyjaźni będę się uczyć całe życie. A także o jej kruchej naturze. Chcąc rozwinąć słowa Pani mamy, może tylko dopowiem, że w przyjaźni trzeba uczyć się brać i okazywać wdzięcznosć. Sama straciłam bardzo mi cennego przyjaciela, ale dzięki temu zrozumiałam gdzie przyjaźń ma granice…tam, gdzie pojawiają się oczekiwania. Zdrówka!

    Odpowiedz
  7. Urszula

    Kochana Kiko
    z wielkim zainteresowaniem przeczytałam książkę i czytam kolejne blogi.
    Przyjaźń z Tobą i z Twoją rodziną cenię sobie ponad wszystko. Dziękuję , że miałam okazję Was poznać.
    Słowa Twojej Mamy są ponadczasowe , tak było , jest i będzie.
    Kiko, Twoje kolejne wpisy są dla mnie lekarstwem na życie, dzielę się nimi z rodziną i koleżankami.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia oraz znakomitej formy i poczucia humoru jak dotychczas Ula

    Odpowiedz
    1. kika Autor wpisu

      Ula kochana,
      miło, że się odezwałaś. Przecież to przyjaźń właśnie jest lekarstwem na życie! Czasem kolejnych przyjaciół podają nam poprzedni, a my podajemy (lub jesteśmy podawani ) dalej.. Powstaje wtedy taki łańcuszek, czy raczej mocny łańcuch przyjaźni. Tak było z nieodżałowanym Kubą przez którego poznaliśmy Ciebie, a Ty Norwegię. ściskam Cię i też Ci życzę siły na przyjazd do mnie do Krakowa
      Kika

      Odpowiedz
  8. Dorka DOO

    Prawdziwa przyjaźń przetrwa jeśli będziemy o Nią dbali a jeśli robimy to źle to niestety się nie uda ale przyjaźń powinna być pielęgnowana z obu stron tylko wtedy ma szansę na przetrwanie. Ciesze się że ma pani , pani Kiko prawdziwych przyjaciół, bo ma pani SKARB i sama jest SKARBEM. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Agnieszka Marcisz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *