„Samo się płacze”..

Od wczoraj, gdy na blogu Kiki ukazała się wiadomość o Jej śmierci, otrzymaliśmy wiele dobrych słów pocieszenia i współczucia, również w komentarzach od czytelników. Bardzo dziękujemy za wszystkie, w tym za te bardzo osobiste i te bardzo piękne (jak wiersz czy sentencje). Jak powiedział pewien ksiądz z Watykanu do bohatera filmu (na podstawie książki „Urząd” Tadeusza Brezy), gdy Ignacy Gogolewski mówił o biskupie:”przecież on umarł, już nic nie może!”. Hierarcha odrzekł: „Pamiętaj, czasem ci co umarli, żyją jeszcze bardziej!” (cytowane z pamięci). Myślimy, że tak może być z Kiką. Również – jak widzicie Państwo – Jej blog wciąż jeszcze żyje.

Pewnie po pogrzebie, który odbędzie się 18.08.2014, w poniedziałek, na Rakowicach w Krakowie, o godz.12.20, poczytamy  jeszcze Jej słowa. Albo nawet dodamy jakieś wspomnienia. Pogrzeb ma nie być – zgodnie z życzeniem Kiki – smutny. Będzie jazz – tak sobie życzyła i ktoś pięknie zaśpiewa (oczywiście Piwnica pod Baranami), może ktoś powie słowo pożegnania…

Jeszcze raz dziękujemy Wam, którzy czytaliście bloga Kiki, co Ją niezwykle cieszyło i pytała „czy aby ktoś Jej odpisał?” Drukowaliśmy więc komentarze, aby przeczytała, a Kika dyktowała odpowiedzi na nie, gdy miała siłę i wenę. Robiliśmy to w czwórkę: Wanda i Maciek , Piotr (ukochany wnuk) oraz Jaś Strzałka, któremu Kika już wcześniej podyktowała swoje wspomnienia do książki „Podwójne życie Szaszkiewiczowej”. Jasiu też czuwał trochę, nad językiem (żeby nie było większych błędów), co „Dziedziczkę” (tak między sobą nazywaliśmy Kikę z Jasiem) niekiedy irytowało: że „za bardzo uładzone te wypowiedzi”.  Bała się, żeby nie było zbyt nudno. A nas bawiło, że czasem bardzo krytykowała to, co sama opowiedziała. Pytała:, a któż to napisał, co za nuda! Po chwili jednak przyznawała, że to ona i szukała w pamięci jakiejś „draki”. Najważniejsze, żeby zdarzył się jakiś skandal – to była Jej dewiza. I żeby śmiesznie, bez obrażania kogokolwiek to opisać.  Były też sytuacje, gdy ktoś z dawnych znajomych, a nawet rodziny,  dzięki blogowi się odnalazł! To dopiero była radość i okazja do zrobienia fryzury, założenia ulubionych korali oraz  pierścieni i spotkania. Pod koniec życia było to trudne, ale wciąż możliwe!

Podpisujemy się rysunkiem Kazia Wiśniaka, który jak wszyscy kochał Kikę (i to z jaką wzajemnością!)  i który jak nikt, potrafił oddać kreską Jej charakter na przykład w komiksie z Przekroju za redaktora Eilego..

Wiśniak o rodzinie

9 myśli nt. „„Samo się płacze”..

  1. Anna

    W imieniu zespołu redakcyjnego „Kwartalnika Czudeckiego” oraz własnym składam Rodzinie Pani Ireny „Kiki” Szaszkiewiczowej najszczersze wyrazy współczucia. Na łamach naszej gazety Kika gościła czasem jako bohaterka artykułów. Jej wyjątkowa książka „Podwójne życie Szaszkiewiczowej” jest dla nas, regionalistów, cennym źródłem wiedzy o przeszłości, gdyż w barwny sposób odmalowuje klimat lat przedwojennych w ziemiańskiej rodzinie Jarochowskich z Babicy . Osoba Pani Ireny „Kiki” Szaszkiewiczowej należy do grona najwybitniejszych postaci pochodzących z naszego regionu i na zawsze pozostanie w naszej pamięci.
    Anna Oliwińska-Wacko

    Odpowiedz
    1. Maciek

      Dziękujemy! Czytaliśmy „Kwartalnik Czudecki” regularnie, wraz z mamą, gdyż przysyłał go nam (Jej) Staś Styś – Wielki Przyjaciel rodziny z Czudca właśnie! Jeszcze niedawno przesłał nam mailem różne ciekawostki. Jeszcze niedawno wysłaliśmy mu list o tym, jak już jest źle z Kiką. I o tym, jaka jest zadowolna z orderu. Dzwonił też do Niej, ale miała coraz mniej siły by rozmawiać. Cieszyła się, gdy wybieraliśmy się do Rzeszowa, a przy okazji do Babicy i Czudca oczywiście do pp. Stysiów. Pytała czy ogród wokół ich domu jest wciąż tak piękny. Kazała nam brać z nich przykład w tym względzie. Albo chociaż pokazać Jej zdjęcia z ogrodu! W jesieni żona tam się wybiera, ale nie bardzo ma komu pokazać te zdjęcia! Chociaż, jak ją znam pokaże nam wszystkim i zagoni do robót jesiennych w ogródku…
      serdeczności dla Redakcji
      Maciej Szaszkiewicz z rodziną

      Odpowiedz
  2. Basia

    Piękne życie i pięknie zakończone, w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Przeczytałam wczoraj w nocy wszystkie wpisy na blogu ze łzami, ze śmiechem a nieraz z zadumą. Pani Irena umiała żyć. W każdej epoce, nawet gdy traciła prawie wszystko potrafiła znaleźć radość życia. Nigdy nie poznałam jej osobiście, tylko poprzez bloga, ale tu widać, że była odważna, otwarta na ludzi i świat. Mimo różnicy wieku, wychowania w innych czasach z każdym pokoleniem znalazła porozumienie.
    Smucą się ci, którzy tu zostali, ale radują przyjaciele w niebie, którzy na Nią czekali.

    Odpowiedz
  3. Krzysztof Frysztacki

    Być może należy, takoż z pewnością chce się napisać dużo. Ten wpis będzie jednak bardzo krótki. Jestem jednym z wielu profesorów. Kika była i pozostanie w naszej pamięci jako niepowtarzalna Professoressa osobistego uroku, dowcipu, wspaniałej pouczającej pamięci o minionych miejscach, sprawach, ludziach – pamięci bardzo nam potrzebnej – serdecznego stosunku do tych, którzy ją otaczali. Zaś te je wyszywane obrazy! Wspaniałe!

    Ja i moja żona Ewa dzielimy się tymi emocjami z Rodziną – nie mówimy, smutkiem, gdyż Kika zapewne nie chciałaby…

    Odpowiedz
  4. Reni

    Szanowni Państwo,

    byłam wierną czytelniczką bloga Pani Kiki i z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość o jej odejściu.
    Proszę przyjąć moje szczere wyrazy ubolewania i kondolencje.
    Pani Kika na zawsze pozostanie dla mnie wielką inspiracją, przeżyła życie pięknie w otoczeniu kochającej Rodziny i wspaniałych Przyjaciół.

    Z poważaniem,
    Renata

    Odpowiedz
  5. Urszula Świderska

    Z wielkim smutkiem odebrałam wpis o odejściu Kiki, łzy same lecą z oczu.
    Kochani: Kiko (już Cię nie ma z nami), Maćku , Wandziu i Jaszo, dziękuję Wam, że było mi dane poznać Waszą wspaniałą Rodzinę, Waszą cudowną Mamę. Przeczytawszy książkę i czytając systematycznie bloga, wiele się dowiedziałam o życiu rodzin ziemiańskich i nie tylko. Wszystkie spędzone z Wami chwile goszcząc zarówno w Krakowie jak i w Norwegii pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
    Jestem razem z Wami w tym ogromnym smutku Urszula
    Świderska

    Odpowiedz
  6. Iwona

    Smutek. Podczytywałam bloga Pani Kiki od ok. roku. Wspaniała osoba z klasą i poczuciem humoru.
    Proszę przyjąć wyrazy współczucia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *