Szydełkiem malowane – jak powstawały obrazy

Pisząc o moich obrazach, nie wyjaśniłam jeszcze jak dokładnie powstawały. Na przykład skąd brałam pomysły na nie, jaką techniką je tworzyłam etc. Muszę się przyznać, że zupełnie nie umiem rysować. Nie tworzyłam wcześniej żadnego szkicu i obraz powstawał jakby „od środka” czyli od centralnego obiektu. Robiłam go szydełkiem, a następnie umieszczałam na materiale (np. na starym worku lub grubym płótnie). Potem dorabiałam tło, które powstawało spontanicznie. Następnie pozostałe elementy. Trzeba było dopasować wielkość, coś zakryć, coś dorobić żeby powstała całość. Niekiedy z dwóch powstawał jeden obraz, jak np. „Pejzaż z balonem”. Z kolei na innym ledwie się zmieściło to, co było przeznaczone do umieszczenia w nim, jak Kapitan na obrazie „Pełną Parą”.

A. Pełną parąTrzeba powiedzieć, że pomysły na obrazy powstawały spontanicznie, rzec by można przypadkowo. Były to czasem motywy z bajek mojego dzieciństwa, na przykład „Księżniczka na ziarnku grochu”. Czasem były nimi podpatrzone sceny z życia, jak zakonnice przed witryną sklepu z kapeluszami. W niektórych, starałam sie zawrzeć jakieś przesłanie – głównie takie, że warto cieszyć się życiem, jak np. „Kocie Dolce Vita”. Wszystkie obrazy z kotami są pogodne i wiele mówiące jak powinno się żyć! Ale są też takie, które podpatrzyłam u kogoś, jak np. „Samobójca” (prof. Jacek Waltoś zrobił taki projekt na plakat do filmu). Ponieważ sypnęły się wnuki w rodzinie, w domu w Krakowie było dużo książeczek i pism dla dzieci, w których też czasem coś podpatrzyłam. Ale czasem inspirowała mnie literatura piękna, tak powstał „Hamlet”. Lubię folklor polski i twórczość ludową, więc i to miało wpływ inspirujący na moje pomysły do makatek.

A. SamobójcaStarałam się, aby moje obrazy były bardzo kolorowe i urozmaicone, choć niekoniecznie realistycznie. „Krowa Grażyny” jest wielka, różnokolorowa i bardzo urodziwa. Korsarz wyławia z morza skrzynię pełną barwnych klejnotów i innych błyszczących skarbów. Inne znów mają jakąś zabawną niespodziankę jak np. siedząca baba z trzema nogami. Dla mnie było ważne to żeby się nie nudzić robiąc obraz. To się przekłada potem na jego odbiór. Widzowie często uśmiechają się na widok moich makatek.

A.Krowa GrażynyZrobiłam raz obraz na zamówienie. Synowa prosiła mnie o obraz o tematyce rodzinnej, która mogła by ozdobić gabinet terapii rodzinnej w jej pracy w klinice psychiatrycznej. O ile wiem nadal tam wisi i rozbawia ludzi. Jedna z moich wystaw w Krakowie odbyła się w Centrum Psychoterapii, które mieściło się wówczas na ul. Batorego. Sensacją było to, że przyjechał mój były mąż, Tonio, z czwartą żoną i spotkał na wystawie dwie poprzednie żony. Najgorzej, nie wiedzieć czemu czuła się ta ostatnia! Bo chyba nie ze względu na miejsce, gdzie naturalnie przybyła masa psychiatrów i psychologów.

Wernisaż 6Wernisaż wystawy w Centrum Psychoterapii – synowa trzyma mowę, Tonio pierwszy z prawej

Powstały też cykle – wspomnieniowy o tematyce żydowskiej, ukazujący społeczność żydowską w Czudcu przed wojną – świat, którego już nie ma. I cykl kilku obrazów o muzykach. Zrobiłam też portret Very, pewnej przemiłej Norweżki, też artystki, która zorganizowała u siebie w galerii w Drobak pod Oslo, wystawę prac Krzysia Litwina.

BaranBaran – ulubiony obraz wielu osób

O moich wystawach już trochę pisałam. W Stavanger mieliśmy z synem Jaszą galerię „11 kotów”, w której eksponowana była sztuka ludowa z Polski. Wtedy przychodzili do nas ludzie sztuki i oni zaproponowali mi wystawę w kawiarni „Sting” w centrum Stavanger. Norwegowie nie są zbytnio wrażliwi na kulturę, szczególnie obcą, rzadko więc się z nią stykają, ale ta wystawa była prawdziwym wydarzeniem w mieście. Wciąż musiałam dla różnych gazet opowiadać jak to spędzam czas wolny na robótkach ręcznych. Sęk w tym, że ani to nie był czas wolny (nigdy go nie miałam), ani robótki, tylko prawdziwa sztuka.

2 myśli nt. „Szydełkiem malowane – jak powstawały obrazy

  1. iwona

    Pani Kiko,

    a moze cos o swietach obchodzonych przed wojna, w przedwojennych dworkach Pani cos by opowiedziala?
    Jak wygladaly przygotowania do swiat? jaka byla atmosfera w rodzinie? jakie byly prezenty, potrawy?
    Co bylo wazne? Czy pamieta Pani jakies Swieta Bozego Narodzenia szczegolnie? Co robily wowczas dzieci, bez telewizji i komputerow?
    Chetnie bysmy sie czegos dowiedzieli o tym swiecie, ktory juz odszedl.
    Z pozdrowieniami

    Iwona

    Odpowiedz
  2. Krajewska

    Witam. Chciałabym nauczyc sie szydelkowania na stelażu lecz nigdzie nie moge znalezc zadnych informacji na ten temat. Czy mogla by mi pani w tym pomóc? Dziękuję.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *