Uroczystość podniosła, a zarazem wesoła!

Zgodnie z obietnicą zamieszczam parę słów o uroczystości wręczenia mi Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski przez pana Wojewodę Małopolski, Jerzego Millera. Na szczęście pozwolono mi zostać w łóżku, wokół którego zgromadzili się wszyscy, zarówno osoby urzędowe jak rodzina i przyjaciele. Atmosfera była zarazem uroczysta jak też swobodna i nawet wesoła! Chociaż odznaczenie poważne, jak mnie pouczał wnuk, to jednak była to okazja do pożartowania, gdyż w końcu nie jestem żadnym bohaterem. Wyraziłam więc wątpliwość czy mi się ten order należy!

IMG_1242A wtedy pan Wojewoda z całą powagą i równocześnie żartobliwym błyskiem w oku odrzekł: – Proszę, niech pani nie podważa decyzji Pana Prezydenta Rzeczpospolitej! No to już siedziałam cicho, tylko zaproponowałam, aby tak piękne biało-czerwone kwiaty, użyć raz jeszcze dla kogoś innego. Pan Jerzy Miller w lot podjął dowcip i zapewnił mnie, że wprawdzie w Krakowie jesteśmy oszczędni, ale bukiet jest tylko dla mnie. Odczytano laudację, na szczęście krótką, z której wynikało skąd ta decyzja. Okazuje się, że zasłużyłam na nią poczynając od moich aktywności w czasie okupacji, potem już po wojnie dla kultury (Piwnica pod Baranami i inne), a następnie pomoc Polsce za Solidarności, a właściwie jej mieszkańcom, którą zorganizowaliśmy z synem mieszkając wówczas w Norwegii. Nie wiem, czy moja twórczość, czyli obrazy szydełkiem malowane, też się do tego przyczyniła, ale może tak? W końcu działa na podniesienie nastroju naszych rodaków w kraju i na uchodźctwie, a to też patriotyczny obowiązek!

obraz z czytania laudacjiCzytanie laudacji. Za plecami gości widoczny mój całkiem niezły obraz.

A bez żartów, jestem naprawdę wzruszona i nawet dumna z tej pięknej uroczystości, której się doprawdy nie spodziewałam. Mój ukochany wnuk Piotr, z którego inicjatywy to odznaczenie dostałam, z tego właśnie się najbardziej cieszył, że będę tak przyjemnie zaskoczona! Wiem od osób, które były na tej bardzo kameralnej uroczystości, że też im było miło. A oprócz najbliższej rodziny było kilkoro przyjaciół. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję, a nade wszystko wnukowi! I jeszcze raz Panu Prezydentowi RP Bronisławowi Komorowskiemu, który by jednak nic nie zdziałał, gdyby nie miał tak świetnych ludzi w terenie, jak nasz krakowski Wojewoda, któremu z tego wszystkiego zapomniałam podarować moją książkę! Wyślę mu ją przez umyślnego, gdyż chyba się nie przesłyszałam, że wie on o moim blogu. A poza tym, mówiono mi, że gdy wychodził pożegnał się nawet z Adasiem, moim prawnukiem. Bardzo kulturalny człowiek. Zapomniałam go z wrażenia zapytać o jego rodzinę i korzenie. W każdym razie tą drogą ślę mu wiele serdeczności!

IMG_1258Adam Wincenty Szaszkiewicz, mój prawnuk wpatruje się w order i we mnie. Będzie kiedyś mógł powiedzieć, że poznał swoją prababkę Kikę.

Teraz dwa słowa do Was drodzy czytelnicy, pozwólcie, że odpocznę po tych wszystkich przejściach. Zawieszam pisanie, gdyż muszę się zająć moim chorowaniem. Chciałoby się powiedzieć zdrowieniem, ale nie jest to łatwa, ani krótka droga i różnie się kończy… Postaram się, żeby dobrze, gdyż mam od Was tyle dobrych, ciepłych życzeń, że może zadziałają! Wnuk mi obiecał, że zamieści na blogu dłuższe partie uzasadnienia dla przyznania mi tego odznaczenia. I jego bardzo ładny wizerunek. Dlatego zaglądajcie tu, może się doczekacie?

16 myśli nt. „Uroczystość podniosła, a zarazem wesoła!

  1. szeptucha

    Droga, Kochana Pani Kiko!

    GRATULUJĘ! Z całej duszy i z całego serca! To. co Panią spotkało jest tak piękne i wzruszające, że słów brak, więc milczę chyląc przed Panią czoło, więcej już nic…

    Odpowiedz
    1. Kika

      Też jestem wzruszona! Synowa mi właśnie przeczytała gratulacje od Pani. Bardzo dziękuję moja Droga Czytelniczko, więcej już nic…

      Odpowiedz
  2. Dorka DOO

    Szczere gratulacje składam na Pani ręce!!! :)
    Proszę się dobrze zająć swoim chorowaniem a Ja w miarę moich możliwości troszke poproszę o to Boga , aby zdrówko wróciło do Pani :) pozdrawiam :)

    Odpowiedz
  3. Monika

    Pani Kiko,

    najszczersze gratulacje!!! Jest Pani niesamowita!!! Uwielbiam Panią. Zasłużyła Pani na wszystkie ordery świata. Zdrowia i spokoju życzę,
    Monika

    Odpowiedz
  4. Reni

    Szanowna Pani KIko,

    Jeszcze raz serdecznie gratuluję i cieszę się, że znalazął Pani chwilę i energię na relacje z wręczania orderu.
    Życzę wszystkiego dobrego!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Renata

    Odpowiedz
      1. Szczery

        Z wielkim smutkiem przyznaję, że trafiłem na blog Kiki dopiero dzisiaj, po przeczytaniu informacji o Jej odejściu na łamach internetowej Gazety w Krakowie.
        Sam związany przez wiele lat z Krakowem i Piwnicą, i Piotrem, bardzo miło wspominam ostatnie lata Piwnicy przed Piotra odejściem.
        Nie mogę od dwóch godzin oderwać się od czytania opowieści Kiki.
        Zwłaszcza, że już ich więcej nie zamieści…
        Zwłaszcza, że teraz to ja mieszkam w Norwegii i chciałbym, żeby jeszcze więcej wspomnień związanych z Piwnicą i Norwegią opowiedziała.
        Dziękuję Ci więc Kiko, za to co zostawiłaś i do czego mam nadzieję wracać w nadchodzące już, już, długie norweskie jesienne wieczory :)

        Odpowiedz
  5. Bartosz Bill

    Szanowna Rodzino Pani Kiki,
    trzymajcie się i bądźcie dumni ze swojej Wielkiej Mamy, Babci i Prababci.

    Serdeczności.
    Bartosz Bill

    Odpowiedz
  6. Basia

    Tyle pięknych chwil zawdzięczam Pani…uchyliła Pani drzwi do swego świata…dzięki książce i blogowi mogłam przeżywać wraz z Panią pierwsze sto lat, Pani…Dziękuję…a tam juz pewnie tworzy Pani z Piotrem, z Dymnym i innymi nową Piwnicę…Wyrazy współczucia dla Bliskich!

    Odpowiedz
  7. Magdalena

    Często tu zaglądałam, czasami komentowałam…..A dziś zaglądam z wielkim żalem. Żegnaj ukochana Pani Kiko, jest Pani już po drugiej stronie tęczy, w lepszym świecie…..Szkoda, że nic już Pani tu nie wpisze, o niczym nie opowie….
    Rodzinie składam wyrazy serdecznego współczucia.
    Magdalena

    Odpowiedz
  8. wnuczka mari ruszala z czudca

    Wyrazy wspolczucia dla rodziny pani kiki chcialam podziekowac za piekne opisy. Dworow w babicy czudcu inowej wsi wsrod ktorych wychowala sie moja mama a babcia ruszala maria przyjaznila sie z pania uznanska z czudca pani kika ptzyblizyla mi swiat e ktorym wychowala sie moja mama i opowiadala mi o pieknych ogrodach w babicy gdzie z siosyra wladyslawa chodzily do pani kiki z ktora sie przyjaznily mowila ze dostawaly od niej kosze warzyw i owocow to madra wrazliwa kobieta. Szkoda ze juz takich prawdziwych dam nie ma coraz mniej dzis tego pieknego szlachetnego swiata jaki reprezentowali jarochowscy uznanscy i oczywiscie pani kika ktora kawalek tego swiata przeniosla w nasze czasy,za to jej jeszcze raz dziekuje

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *