Wystawa, wystawa i po wystawie..

Kika Szaszkiewiczowa.Obiecałam Wam zdjęcia z mojego urodzinowego wernisażu – dotrzymuję słowa! Autorem, któremu bardzo dziękuję  jest fotograf, Grzegorz Kozakiewicz, który zawsze się znajdzie tam, gdzie się coś dzieje.

Kika Szaszkiewiczowa.A przy okazji raz jeszcze bardzo gorąco dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Marysi Tomaszewskiej za użyczenie lokalu, który był podziwiany na równi z moimi dziełami. Jurkowi Vetulaniemu za brawurowe poprowadzenie imprezy, a jego wnukowi Frankowi za ofiarne sfilmowanie całości. Mam nadzieję na prezentację filmu w jakiś nieodległy czwartkowy wieczór.

Kika Szaszkiewiczowa.Tamara Kalinowska pięknie zaśpiewała

Piwnicy dziękuję za kapitalny występ. Włodarzom Krakowa za odznaczenie mnie prawdziwym orderem! Czwartkowym przyjaciołom, komisarzom wystawy za jej aranżancję. Niewidzialnej ręce za użyczenie sztalug. Wszystkim gościom za to, że tak licznie dopisali. Dzieciom, że to wytrzymały i dobrze się bawiły. Mam nadzieję, że dorośli też.. Podobno pan Barman był bardzo miły i profesjonalny, a to najważniejsza funkcja w takiej sytuacji!

Kika Szaszkiewiczowa.Tadzio Kwinta ubawił wszystkich do łez i rozruszał towarzystwo – stara dobra szkoła kabaretu!

Z kolei do domu, z okazji moich urodzin napłynęły liczne kartki z życzeniami, przemiłe listy, kwiaty, a telefon dosłownie się urywał. Od Prezydenta Rzeszowa dostałam piękne życzenia.

Życzenia Prezydenta Rzeszowa

Wydawnictwo Literackie przysłało mi kosz wiosennych kwiatów oraz życzenia w formie wiersza (w końcu to literaci!), który zamieszczam poniżej.

Życzenia WLDostałam masę słodkich i pachnących prezentów oraz trochę dobrych książek. A także, od kochanych przyjaciół, oryginalnego anioła w fioletowej sukience, z dostawą do domu. I jeszcze piękny czajnik do parzenia herbaty, mojego ulubionego napoju (ze świetną herbatą w załączeniu) i śliczny dzwonek do wzywania kogoś z rodziny, gdy czegoś potrzebuję.

Z MurzynamiEgzotyczni goście

Ze Stavanger przyleciał mój wielbiciel Ryszard Kalinowski, z którego rodziną jestem zaprzyjaźniona od czasu, gdy na fali emigracji solidarnościowej osiedli w Norwegii. Przywiózł mi życzenia, opowiedział o nowinkach, o swojej teraźniejszej tam działalności. Pożartowaliśmy jak za dawnych czasów. Poczułam się jakby mi ubyło lat. Podobnie, gdy śpiewał dla mnie Jacek Wójcicki . Jeszcze raz dziękuję za wspaniałą zabawę!

Kika Szaszkiewiczowa.

2 myśli nt. „Wystawa, wystawa i po wystawie..

  1. Dorka DOO

    Zdjęcia są piękne, podobają mi się bardzo te życzenia w formie wierszowanej
    no i bardzo lubię Pana Wójcickiego-szkoda że już ta mało Go w telewizji.
    A Pani Pani Kiko życzę jak najwięcej zdrowia, widzę że jest Pani radosna na zdjęciach, cieszę się że znalazłam tego bloga i mogę go czytać. Pozdrowienia więc przesyłam i wiosna już idzie, zaczną kwitnąć drzewa, zbliża się magiczny czas odradzania się przyrody 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *